Janusze zarządzania w trosce o Twój wątrobowy kamień milowy, czyli jak lać piwo i sumienie w czasach kryzysu

Felieton sponsorowany przez Trybunał Chmielowy 6% – „Chluśniem, bo uśniem! Bo przecież życie jest za krótkie na trzeźwe decyzje.”

Wszystkie postaci i zdarzenia są fikcyjne. Podobieństwo do osób zachęcających do picia piwa w pracy jest całkowicie niezamierzone, ale przecież nikt nie uwierzy, że to nie prowokacja – nawet w operze, gdzie śpiewa się o wszystkim, tylko nie o poziomie żółci.

Drodzy Artyści, Muzycy, Chórzyści, Pracownicy Techniki i Administracji!

W czasach, gdy Dyrekcja trzęsie się mocniej niż żyrandol po wizycie czterech jeźdźców Apokalipsy, pragniemy zjednoczyć się z Wami w duchu najwyższego braterstwa, lizusostwa i… fermentacji. Bo kto, jeśli nie Wy – nasze proste, szczere, zawsze spragnione muzyczne filary – stanie po stronie Zarządców, gdy przyjdzie czas rozliczeń? Kto, jeśli nie Wy, zrozumie, że prawdziwa lojalność zaczyna się przy butelce i kończy na… jeszcze jednej butelce? Przecież bez Was nasze kariery są równie stabilne, co batuta w rękach dyrygenta po trzech Trybunałach.

Oto Nowy Program Motywacyjny™ – czyli jak podnieść morale, kreatywność i poziom (promili)

Z dumą prezentujemy filary naszej innowacji, które – mamy nadzieję – zapiszą się złotymi zgłoskami (albo przynajmniej śladami po kapslach) w historii zarządzania:

  • Łelnes Piątek – cotygodniowe spotkania integracyjne przy piwie „Trybunał 6%” z sokiem (firma dopłaca 2 zł do wybranego przez Ciebie soku, jeśli udowodnisz, że jeszcze nie śpiewasz na dwa głosy jednocześnie – dla chórzystów bonus: śpiew na trzy głosy = podwójna porcja).
  • Kac Czelendż – kto pierwszy zwymiotuje do kosza z napisem „Dla Najlepszych”, ten zdobywa bon na kebaba na mieście (bo bufet zamknięty – zarządzanie lewel master!) i talonik na balonik (ten do dmuchania, nie do latania – choć marzyć wolno).
  • Alko-Punkty – za każde 4 szklanki w ciągu dnia awans na stanowisko „tenora bohaterskiego” i miejsce w loży lojalistów Dyrekcji. Pamiętaj: im więcej pijesz, tym bardziej jesteś „kluczowy dla zespołu”.
  • Piana Posłuszeństwa – codzienny quiz z aktualnej wiedzy o poczynaniach Januszów Zarządzania. Nagroda: immunitet na najbliższy sezon, antydepresanty i firmowy otwieracz do butelek (z logo „Zawsze z Wami, gdy trzeba się napić”).
  • Kreatywność na Trzeźwo? Nie u nas! – za każdą próbę trzeźwej improwizacji odejmujemy 20% pensji i przyznajemy tytuł „Męczennika Abstynencji”. Dla wybitnych abstynentów: dyplom z podpisem „Przepraszamy, że nie pijesz”.

Jak mawia rodzimy Janusz zarządzania, publikując jednocześnie na fejzbuku post o „etyce artysty” okraszony cytatem z Bacha (którego, jak wiadomo, prosty lud nie rozumie):

„To oczywista oczywistość, że to nie pijaństwo, tylko tim bilding i konstruowanie nowych zasad kultury organizacyjnej!”

Alkohol dostarczany będzie w ozdobnych pudełkach z napisem „Dar serca od Dyrekcji – pobłogosławiony przez kapelana orkiestry”. W środku: butelka w ubranku z różowego pudelka z odkręcaną główką, zrobionego na szydełku (hend mejd, bo budżet na premie już poszedł na piwo) oraz list na wytwornym kartoniku:„Drogi Artysto! Pij odpowiedzialnie – czyli tyle, ile każemy. Alkohol to dar Muz, a my jesteśmy ich prorokami. PS. Kto nie pije, ten donosi. Kto donosi, ten awansuje.”

„Ale jak to?! Przecież w zeszłym roku zwolniliście Zosię za kieliszek szampana po premierze!” – dziwi się pewien idealista, zanim sam zostaje zwolniony za „brak synergii z wartościami sceny”.

Odpowiedź Januszów jest zasadnicza jak akord tristanowski:

„Tamten alkohol był niemoralny! Nasz jest pobłogosławiony. Różnica jak między fałszem a słuchem absolutnym.
A Zosia? Cóż… miała pecha. Ale za to mamy nowy hashtag: #OperaŁelnesTradżedi!
(Szkoda, że nie doceniła naszego programu „Łelnes Afterlajf!)”

„Nie chodzi o to, żeby się upić” – wyjaśnia Dyrekcja, popijając wino z kubka ze złotym okuciem i grawerem „#BlesdBajMaestro” na bankiecie, na który nikt nie przyszedł.
„Chodzi o synergię! Alkohol otwiera serca i sympatię dla Januszów. Ale jak przyjdą kontrole, to alkohol to wasze prajwet party. My tylko przypadkiem dostarczyliśmy dekoracje… Te butelki w sali orkiestry? To… instalacja artystyczna o przemijaniu!”

Epilog

Program nie okazał się sukcesem! Prawie nikt się nie nabrał – zespół wykazał się trzeźwością umysłu, a Janusze po raz kolejny udowodnili, że zarządzanie to sztuka.
Janusze już zaplanowali kolejny krok: kurs „Jak pić i nie płakać nad partyturą” dla odchodzącej kadry zarządzającej oraz nową akcję „Zostań Przyjacielem Dyrekcji – bo lojalność mierzy się w promilach”.

A na koniec bon mot od Lady:

„Nie ma lepszej operowej spiritualności niż ta, która łączy kieliszek z kalkulacją strat i zysków. Butelki zwrotne prosimy oddawać do Dyrekcji. Dziękujemy.”

Kreślę się z rewerencją,

Wasza Lady Whistleblower

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Lady Whistleblower ujawnia
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.